Tytuł oryginalnyEwanjelija święta Jezusa Krystusa którą Mateusz święty napisał
1Tedy Jezus był zawiedzion od Ducha na puszczą, aby był kuszon ode diabła. 2A gdy pościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, potym łaknął. 3I przystąpiwszy do niego ten, który kusi rzekł: Jesliżeś Syn Boży rzecz, aby to kamienie stało się chlebem. 4Ale on odpowiedział i rzekł: Napisano jest: Nie samym tylko chlebem żyw będzie człowiek, ale wszelkiem słowem, które pochodzi z ust Bożych. 5Tedy diabeł wziął go do miasta świętego i postawił go na wierzchu kościoła. 6I rzekł k niemu: Jesliżeś syn Boży, spuść się na dół, abowiem napisano jest : Iż aniołom swoim przykaże o tobie i będą cię na ręku nosić, abyś kiedy nie otrącił nogi swej o kamień. 7A Jezus mu rzekł: Zasię napisano jest: Nie będziesz kusił Pana Boga twego. 8Powtóre wziął go diabeł na górę wysoką i ukazał mu wszytki królestwa świata i chwałę ich. 9I rzekł mu: Wszytki ty rzeczy tobie dam, jesli upadszy chwalić mię będziesz. 10Tedy mu Jezus powiedział: Pódź precz Szatanie! Abowiem jest napisano: Będziesz chwalił Pana Boga twego, a jemu samemu służyć będziesz. 11I opuścił go diabeł, a oto aniołowie przychodzili i służyli jemu. 12A gdy usłyszał Jezus, iż Jan był w więzieniu, wrócił się do Galilejej. 13I opuściwszy Nazaret, przyszedł i mieszkał w Kapernaum, które jest nad morzem, w granicach Zabulon i Neftali. 14Aby się wypełniło to, co jest rzeczono przez Ezajasza proroka temi słowy: 15Ziemia Zabulon i ziemia Neftali przy drodze morskiej za Jordanem, Galilea poganów. 16Lud, który siedział w ciemnościach, widział wielką światłość i tym, którzy leżeli w krainie i w cieniu śmierci wzeszła światłość. 17Od onego czasu Jezus począł przepowiedać i mówić: Upamiętajcie się, abowiem się przybliża królestwo niebieskie. 18A gdy Jezus chodził nad Morzem Galilejskiem, ujzrał dwu braciej: Szymona, którego zową Piotrem, i Andrzeja, brata jego, którzy rzucali sieci w morze, abowiem oni byli rybitwi. 19I rzekł im: Pódźcie za mną, a uczynię was rybitwami ludzi. 20A oni natychmiast opuściwszy sieci szli za nim. 21Tedy odszedszy stamtąd, ujzrał drugich dwu braciej, Jakuba, syna Zebedeowego, i Jana, brata jego, w łodzi z Zebedeem, ojcem ich, gdy oprawiali sieci swoje i wezwał ich. 22A oni zarazem opuściwszy łódź i ojca swego, szli za nim. 23I przeszedł Jezus wszytkę Galileą, ucząc w bożnicach ich i przepowiedając ewanjeliją królestwa, a uzdrawiając wszelaką chorobę i wszelaką niemoc miedzy ludem. 24Na ten czas rozeszła się sława jego aż do wszytkiej Syryjej i ofiarowali mu wszytki, którzy się źle mieli, a byli zjęci rozmaitemi chorobami i dręczeniem, także opętane i lunatyki i powietrzem zarażone, które on uzdrowił. 25I szło za nim barzo wiele ludu od Galilejej, Dekapoli i z Jeruzalem i z ziemie żydowskiej i z krain, które są za Jordanem.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?