Biblia Brzeska
Księga: Ewangelia św. Łukasza 24:6
Tytuł oryginalnyEwanjelija święta przez Łukasza świętego napisana
Tedy dnia pirwszego, tego dnia onego barzo raniuczko przyszły do grobu, niosąc ony rzeczy wonne, które były nagotowały i były też niektóre z nimi.
I stało się, gdy będąc zatrwożone w tej rzeczy wątpiły, oto dwa mężowie stanęli przy nich, będąc obleczenia w szaty błyszczące się.
A gdy się ony lękły, a schyliły twarz ku ziemi, rzekli do nich: Przeczże miedzy umarłymi szukacie tego, który jest żyw?
Mówiąc: Potrzebać aby Syn człowieczy był wydan w ręce ludzi grzesznych, ażeby był ukrzyżowan, a trzeciego zasię dnia aby zmartwychwstał.
A byłać Maria Magdalena i Joanna i Maria, Jakubowa matka, i ine z nimi, które to powiedały apostołom.
Wszakoż Piotr wstawszy, bieżał ku grobowi, a gdy w wnątrz wejzrał, obaczył tylko samy prześcieradła leżące i odszedł dziwując się sam u siebie tej sprawie.
A oto dwa z nich tegoż dnia szli do miasteczka, które było na sześcidziesiąt stajan od Jeruzalem, a zwano je Emaus.
Tedy rzekł do nich: Cóż to są za rozmowy, które idąc macie miedzy sobą, a przeczżeście smętnej twarzy?
I odpowiedając mu jeden, któremu było imię Kleofas, rzekł: I ty sam przemieszkawasz w Jeruzalem, a nie wiesz, co się w nim przez ty dni działo?
I rzekł im: A cóż to? A oni rzekli jemu: O Jezusie Nazareńskim, który był prorok mocny w sprawach i w słowiech, przed Bogiem i wszytkim ludem.
A mychmy się nadziewali, iż to on był, który miał odkupić Izrael, a temu wszytkiemu już to dziś trzeci dzień wychodzi, jako się to stało.
I nie znalazszy ciała jego, przyszły powiedając, iż widzenie anielskie widziały, którzy powiedzieli, iżby żyw był.
A tak niektórzy, co z nami byli, chodzili do grobu i tak znaleźli, jako niewiasty powiedały, ale samego nie widzieli.
Tedy on rzekł do nich: O głupi, a nierychłego serca ku wierzeniu temu wszytkiemu, co powiedzieli prorocy.
A począwszy od Mojżesza i wszytkich proroków, wykładał im we wszytkich Piśmiech, co o nim napisano było.
Ale go oni przynucili mówiąc: Zostań z nami, boć już jest tuż k wieczoru i schodzi dzień. A także wszedł, aby został z nimi.
I mówili miedzy sobą: Izali serce nasze nie pałało w nas, gdy mówił z nami w drodze i gdy nam otwirał Pisma?
A tak tegoż czasu wstawszy, wrócili się do Jeruzalem i znaleźli zgromadzonych jedennaście i ony, którzy z nimi byli.
Oglądajcie ręce moje i nogi moje, bomci ja sam jest; dotknicie się mnie, a obaczcie; boć duch nie ma ciała ani kości, jako widzicie, że ja mam.
Lecz gdy jeszcze oni nie wierzyli przed radością, a iż się dziwowali rzekł im: Macie wżdy tu co jeść?
Zatym rzekł do nich: Tyć są słowa, którem mówił do was, pókim jeszcze był z wami, iż było potrzeba wypełnić się wszytkiemu, co napisano jest w zakonie Mojżeszowym, w prorocech i w psalmiech o mnie.
Aby w imię jego było opowiedano uznanie i odpuszczenie grzechów u wszytkich narodów, począwszy od Jeruzalem.
I otoć ja poślę obietnicę Ojca mego na was. Mieszkajcież wy tedy w mieście Jeruzalem, aż będziecie obleczeni mocą z wysokości.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?