Biblia Brzeska
Księga: Dzieje Apostolskie 23:2
Tytuł oryginalnyWtóre księgi Łukasza świętego których napis jest Dzieje abo Sprawy apostolskie
Tedy Paweł patrząc pilnie oczyma swemi na ono zgromadzenie rzekł: Mężowie bracia! Ja ze wszytkiego sumnienia dobrego służyłem Bogu aż oto do dnia tego.
Rzekł tedy Paweł k niemu: Przyjdzie ten czas, iż cię będzie bił Bóg, ściano pobielona, ty siedzisz sądząc mię wedle zakonu, a rozkazujesz mię bić przeciw zakonowi.
A Paweł rzekł: Nie wiedziałem, bracia! Żeby był nawyższym kapłanem; bo napisano jest: Książęciu ludu twego złorzeczyć nie będziesz.
I gdy obaczył Paweł, że ich jedna część byli Saduceuszowie, a drudzy faryzeuszowie, zawołał do zgromadzenia: Mężowie bracia! Jaciem jest faryzeusz, syn faryzeuszów, jaciem oskarżon o nadzieję i powstanie umarłych.
A to gdy rzekł, wnet się wszczęły niesnaski miedzy faryzeuszmi i Saduceuszmi i także się rozerwało ono zgromadzenie.
Abowiem Saduceuszowie powiedają, iż nie masz zmartwychwstania, ani anioła, ani ducha; faryzeuszowie zasię to oboje wyznawają.
I także się wsczęło wołanie wielkie, a wstawszy doktorowie z strony faryzeuszów, zaparli się oto, mówiąc: Nic złego nie najdujemy w tym człowieku. A jesliż co powiedział duch abo anioł, nie przeciwiajmyż się Bogu.
A gdy był wielki roztyrk, bojąc się rotmistrz, aby Pawła nie rozszarpali miedzy sobą, rozkazał idź służebnym, a wydrzeć go z pośrzód ich i odwieść do zamku.
Tedy przyszłej nocy stanąwszy przy nim Pan rzekł: Bądź dobrego serca Pawle! Abowiem jakoś o mnie dawał świadectwo w Jeruzalem, tak potrzeba, abyś mię też oświadczył w Rzymie.
A tak gdy nastał dzień, zszedszy się niektórzy z Żydów, przyrzekli sobie społu pod klątwą mówiąc: Nie będziem jeść ani pić, aż zamordujem Pawła.
Ci przyszedszy do książąt kapłańskich i do starszych powiedzieli: Przyrzekliśmy sobie ślubem, że nic ukusić nie mamy, ażbyśmy zamordowali Pawła.
A przetoż wy teraz dajcie znać rotmistrzowi z wolej spólnego zgromadzenia, aby go jutro do was wywiódł, iż się rzekomo chcecie dostateczniej wywiedzieć o tych rzeczach, co się tkną strony jego, a my pirwej niż przed was przyjdzie, gotowiśmy go zamordować.
A gdy usłyszał syn siostry Pawłowej tę zdradę, przybieżał i wszedszy do zamku oznajmił to Pawłowi.
I zawoławszy Paweł niektórego z setników rzekł: Dowiedź tego młodzieńca do rotmistrza, bowiem mu coś ma powiedzieć.
A tak go on wziąwszy wiódł do rotmistrza i rzekł: Paweł więzień, wezwawszy mię prosił, abych tego młodzieńca dowiódł do ciebie, iż ma nieco mówić z tobą.
Tedy rotmistrz wziąwszy go za rękę odwiódł się z nim na stronę i pytał go: Cóż to jest, co mi oznajmić masz?
A on powiedział: Postanowili Żydowie prosić cię, abyś jutro wywiódł Pawła do zgromadzenia, jakoby się mieli nieco o nim dostateczniej dowiedzieć.
A tak się im nie daj uwodzić, boć się nań nasadziło z nich więcej niż czterdzieści mężów, którzy sobie pod klątwą przyrzekli ani jeść ani pić, ażby go zamordowali; i teraz już są w pogotowiu, czekając co byś im oznajmił.
Zatym rotmistrz odprawił onego młodzieńca, rozkazując mu, aby tego przed żadnym nie powiedał, iż mu to oznajmił.
I wezwawszy dwu niektórych z setników rozkazał, aby nagotowali dwieście służebnych, a iżby szli aż do Cezarei, ktemu siedmidziesiąt jezdnych i dwieście drabów, po trzeciej godzinie w noc.
Iżby też byli po gotowiu z końmi, aby Pawła wsadziwszy, zdrowo odprowadzili do Feliksa starosty.
Napisawszy też list, który to w sobie zamykał: Klaudiusz Lizyjas nazacniejszemu staroście Feliksowi zdrowia życzy.
Tego męża pojmanego od Żydów, gdy już od nich miał być zabit, przyszedszy z hufcem odjąłem, dowiedziawszy się, iż był Rzymianin.
Dowiedziałem się tedy, iż nań skarżą o jakieś gadki zakonu ich, lecz nie ma żadnego występku godnego śmierci abo więzienia.
A iż mi oznajmiono o przyszłej nań zdradzie żydowskiej, tedym tejże godziny odesłał go do ciebie, abyś też oznajmił tym, którzy nań skarżą, co by mieli przeciw niemu, aby mówili przed tobą. Miejże się dobrze.
A tak starosta, gdy przeczedł list, pytał go, z którejby był ziemie i zrozumiał, że był z Cylicyjej.
Zatym rzekł: Będę cię słuchał, gdy też będą ci, którzy na cię skarżyć mają. I także go rozkazał strzec na ratuszu Herodowym.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?