Biblia Brzeska
Księga: Dzieje Apostolskie 18:1
Tytuł oryginalnyWtóre księgi Łukasza świętego których napis jest Dzieje abo Sprawy apostolskie
I nalazszy niektórego Żyda, imieniem Akillę, rodem z Pontu, który był niedawno z Włoch przyszedł z Pryscyllą, żoną swą, (dla tego, iż było rozkazanie Klaudiuszowe, aby Żydowie wszyscy szli precz z Rzyma) przyszedł do nich.
A gdy przyszli z Macedonijej Sylas i Tymoteusz, ściśnion był Paweł od ducha, oświadczając Żydom, iż Jezus był Krystusem.
Lecz oni, gdy się zastawiali i bluźnili, wstrzązszy szaty swe, rzekł do nich: Krew wasza na głowy wasze; jaciem czyst, a od tegoż czasu idę do poganów.
I odszedszy stamtąd, wszedł w dom niektórego człowieka imieniem Just, który służył Bogu, a jego dom był podle bożnice.
Tedy Kryspus, przedniejszy w bożnicy, uwierzył Panu ze wszytkim swym domem i wiele Koryntczyków słuchając, wierzyli i krzcili się.
Abowiemcijem ja jest z tobą, a żaden się na cię nie targnie, abyć miał co złego uczynić, abowiem tu wielki lud mam w mieście tym.
A gdy Gallijo był starostą w Achajej, tedy Żydowie jednostajnie powstali przeciw Pawłowi i przywiedli go przed sąd.
A gdy już Paweł miał usta otworzyć rzekł Gallijo do Żydów: Być wam była krzywda jaka, abo co za złoczyństwo, o Żydowie! Ileby sprawiedliwości należało, broniłbych was.
Ale jesli tylko gadka jest o słowiech i o imionach, a o zakonie waszym, wy to sami rozeznajcie, abowiem ja nie chcę być tej rzeczy sędzią.
Tedy wszyscy Grecy Sostena, przedniejszego z bożnice, pochwyciwszy bili przed sądem, ale tego Gallijo nic na pieczy nie miał.
Potym Paweł, gdy tam jeszcze przez niemały czas mieszkał, pożegnawszy się z bracią, wiózł się do Syrjej (mając z sobą w towarzystwie Pryscyllę i Akillę), gdy ogolił głowę w Kenchreach, bo miał slub.
Ale je pożegnał mówiąc: Koniecznie potrzeba mi obchodzić święto, które blisko jest w Jeruzalem, lecz się zasię do was wrócę, za wolą Bożą. I odszedł z Efezu.
A zstąpiwszy do Cezaryjej i przyszedszy do Jeruzalem, tam przywitawszy się z kościołem, szedł do Antyjochijej.
I gdy tam przemieszkał niektóry czas, odszedł idąc porządnie przez krainę galacką i przez Frygiją, a utwirdzał wszytki zwolenniki.
Tedy Żyd niektóry imieniem Apollos, rodem z Aleksandryjej, człowiek wymowny, przyszedł do Efezu, będąc mocnym w Piśmiech.
Ten był wprawiony w drodze Pańskiej, a pałając w duchu mówił i nauczał pilnie tych rzeczy, które były Pańskie, tylko wiedząc o krzcie Janowym.
I począł bezpiecznie mówić w bożnicy, którego usłyszawszy Pryscylla i Akilla, wzięli go i dostateczniej mu oznajmili drogę Bożą.
A gdy chciał idź do Achajej, napominali go bracia i pisali do zwolenników, aby go przyjęli, który gdy przyszedł, wiele pomagał tym, którzy uwierzyli z łaski.
Abowiem dostatecznemi wywody tym więcej a więcej sztrofował jawnie Żydy, okazując przez Pisma, iż Jezus był onym Krystusem.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?