Biblia Brzeska
Księga: 5 Księga Mojżeszowa 22:1
Tytuł oryginalnyPiąte Księgi Mojżeszowe które po grecku zową Deuteronomion
Jesliżbyś ujzrał wołu abo owce brata twego błądzące, nie mijajże ich, ale je odprowadź do niego.
Chociażby też nie był bliski brat twój anibyś go znał, tedy przedsię zapądź to do domu swego, a miej przy sobie, abyś oddał, gdy brat twój tego szukać będzie.
A toż gdy osła, szatę i jaką jego rzecz zgubioną znajdziesz, czynić masz, abyś tego nie śmiał kryć.
A jeslibyś też widział, że się czyj wół abo osieł na drodze powalił, nie mijaj go, ale go społu z nim podnieś.
Niewiasta w męskiem ubierze niechaj nie chodzi, ani też mąż szat niewieścich na się obłóczy, abowiem to jest brzydliwym przed Panem, Bogiem twoim, ktoby jedno tak czynił.
Jeślibyś idąc drogą nalazł gniazdo ptaków na jakiem drzewie abo na ziemi, w któremby abo ptaszęta abo jajcach były, na których ptaszętach abo jajcach siedziałaby matka, nie bierzże macierze z dziećmi.
Ale wypuściwszy matkę, pozbieraj dzieci, jeśli chcesz by-ć się dobrze działo, a iżbyś długo żył.
Gdy też dom nowy zbudujesz, tedy dach twój obwiedziesz blanki, abyś nie pomazał krwią domu twego, jeśliby z niego kto spadł.
Na winnicy twej nie siej nasienia rozmaitego, abyś pospołu nie ofiarował pożytku zbóż twoich któreś siał i pożytków z winnice.
I spotwarzyłby ją, a naruszył sławy jej i śmiałby rzec: Gdym ją pojął, po złączeniu z nią, nie znalazłem jej panną.
Tedy ociec i matka onej dzieweczki mają wziąć znaki panieństwa jej i przyniosą je na miejsce sądowe, przed starsze miasta onego.
I rzecze do nich ociec onej dziewki: Dałem córkę swą w małżeństwo mężowi temu, a on ją ma w nienawiści.
I spotwarzał ją powiedając, jakoby nie nalazł znaku panieństwa jej, ale oto znak jest panieństwa córki mojej. Tedy ony chusty okażą przed starszymi miasta onego.
I wezmą z niego winę sto srebrników, które oddadzą ojcu onej dziewki, abowiem panienki izraelskiej naruszył sławy i niechaj już ma onę za małżonkę sobie, której opuścić nie może dotąd, jedno żyw będzie.
Tedy mają wieść dziewkę tę do drzwi domu ojca jej, a mieszczanie miasta onego ukamionują ją aż do śmierci, abowiem się niecnoty dopuściła w Izraelu, nierządnie się zachowując w domu ojca swego, a tak tę hańbę wygładzisz z pośrzód siebie.
Jesliby kto znalezion był na nierządnym uczynku z czyją żoną, tedy oba społem umrzeć mają, tak mąż, który niewiastę zelżył, jako i sama niewiasta. A tak ono złe odejmiesz z pośrzód siebie.
Tedy oboje wywiódszy przed bramę miasta ukamionujcie aż do śmierci. Panienkę przeto, iż nie wołała gwałtu w mieście, a męża przeto, iż cudzą żonę zgwałcił. A tak to złe odejmiesz sposzród siebie.
Ale kiedy by panienkę za mąż zmówioną potkawszy na polu kto zgwałcił i zelżył, tedy tylko on mąż umrzeć ma.
Ale panience nic nie uczynisz, bo nie jest winna śmierci, gdyż to nie jest insza rzecz, jedno jakoby kto powstawszy przeciw drugiemu zamordował go.
A gdyby też kto panienkę za mąż nie zmówioną gdzie znalawszy zgwałcił i zelżył, a iżby je zastano.
Tedy on mąż, który jej gwałt uczynił, ma dać jej ojcu śrebrników pięćdziesiąt i pojmie ją sobie za żonę, przeto iż ją zelżył, a już mu się jej nigdy porzucić nie godzi.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?