Tytuł oryginalnyCzwarte księgi Mojżeszowe które zową po łacinie Numeri a po polsku Liczby
1Gdy tedy baczył Balaam, iż się Panu tak podobało, aby błogosławił Izraelitom, już więcej nie chodził na wieszczbę, jako przed tym jeden raz i drugi, ale obrócił oblicze swe ku puszczy. 2A podniówszy oczu swych ujzrał Izraelity, tam gdzie się byli położyli z obozem, każdy wedle pokolenia swego i będąc natchniony Duchem Bożym, 3Zaczął rzecz swą takiemi słowy: Balaam syn Beorów mówił, a mąż, którego oczy są otworzone powiedział, 4Ten który słyszał słowa Boże, a który widzenie wszechmocnego widział, który śpi nie zawierając oczu swych. 5Jako piękne są namioty twoje o Jakub, a przybytki twoje o Izrael! 6Rozciągnione są jako rzeki, a jako ogrody nad rzeką i jako namioty, które sam Pan rozbił i jako cedry nad wodami. 7Woda wypłynie z wiadra jego a nasienie jego będzie w wielkiej wilgotności, król jego nad Agag wywyższon będzie, a królestwo jego, sławnie się wyniesie. 8Bóg go wywiódł z Egiptu, którego moc podobna jest jednorożcowi, poniszczy narody sprzeciwiające się jemu, a pokruszy kości ich, a przerazi je strzałami swojemi. 9Położył się i leży jako lwię i jako lew i któż go obudzi? Którzy dobrorzeczą tobie, dobrze się im stanie, a którzy tobie źle życzą, źle się im też dziać będzie. 10Tedy się rozgniewał Balak na Balaama, a załamując ręce mówił do niego: Jam ciebie wyzwał, abyś przeklinał nieprzyjaciele moje, a tyś im już potrzecie błogosławił. 11Uciekajże tam już skądeś przyjechał, umyśliłem cię był zacnie uczcić, ale cię już Pan tej czci pozbawił. 12Ale mu Balaam odpowiedział: Izażem ja posłom, któreś słał do mnie, nie powiedał: 13By mi też Balak miał dać pełen dom swój śrebra i złota, tedyć ja nie mogę przeciw rozkazaniu Pańskiemu sam z siebie nic, ani dobrego ani złego czynić, ale to, co mi Pan rozkazał mówić muszę. 14A tak jużci się ja do swoich wracam, aleć jednak chcę oznajmić co lud ten na potym ludowi twemu uczynić ma. 15I zaczął tak rzecz swą do niego: Mówił Balaam, syn Beorów, a mąż którego oczy są otworzone powiedział: 16Ten który słyszał słowa Boże, a który ma umiejętność Nawyższego i który widział widzenie Wszechmocnego, który śpi nie zatwierając oczu swoich. 17Ujzrę go, ale nie teraz; wejzrę nań, ale nie z bliska; wzejdzie gwiazda z Jakuba, a sceptrum wywyższy się z Izraela i pokruszy książęta Moab, a wszytki syny Set wytraci. 18Także Edom i Seir przyjdzie w dziedzictwo i w osiadłość nieprzyjaciołom swoim, a Izraelczycy mężnie sobie poczynać będą. 19Abowiem ten, który będzie panował, wynidzie z Jakuba, a wygładzi ostatki miasta. 20A gdy pojzrał na Amaleka, tedy rzecz swą tak zaczął o nim: Amalek, iż jest początkiem narodów, tedy na ostatek do gruntu zginie. 21Potym wejzrawszy na Cynejczyka, zaczął też tak o niem rzecz swą: Mocneć mieszkanie twoje, a usłałeś na skale gniazdo swe. 22A wszakoż cię Cynejczyku wypędzą, a Asyrianin zawiedzie cię do więzienia. 23Nad to jeszcze uczynił rzecz swą tymi słowy: Hej, któż będzie żyw, gdy to uczyni Bóg? 24A okręty przyszedszy z ziemie Cytym, Asyriany porażą, a potym Ebrejczyki, ale też i sami do gruntu poginą. 25Tedy powstawszy Balaam, wrócił się tam, skąd był przyjechał, a Balak też wrócił się drogą swą.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?