Biblia Brzeska
Księga: 4 Księga Mojżeszowa 14:15
Tytuł oryginalnyCzwarte księgi Mojżeszowe które zową po łacinie Numeri a po polsku Liczby
I szemrali wszyscy Izraelscy synowie przeciw Mojżeszowi i Aaronowi, a wszytek lud mówił do nich: Obychmy byli raczej pomarli w ziemi egiptskiej abo na tej puszczy obychmy byli pomarli.
Czemuż wżdy prowadzi Pan nas do ziemie tej, aby nas mieczem pomordowano, a iżbyśmy byli podani na łup z żonami i z dziatkami naszymi, azażby się nam zasię nie lepiej do Egiptu wrócić?
Tedy Mojżesz i Aaron upadli na ziemię na oblicza swe przed wszytką wielkością zgromadzenia synów Izraelskich.
A Jozue, syn Nunów, z Kalebem, synem Jefonowem, którzy też byli szpiegowie ziemie onej, rozszarpali na sobie odzienia swoje.
I mówili do wszytkiego zgromadzenia synów Izraelskich tymi słowy: Ziemia, ta którąchmy przeszpiegowali, jest ziemia przenawyborniejsza.
Jesliż Pan jest nam miłościwym, tedyć nas wprowadzi do niej, a poda ją nam, która ziemia jest opływająca mlekiem i miodem.
Jedno nie bądźcie odpornemi Panu, a nic się nie bójcie ludu onej ziemie, bo je możemy zjeść jako chleb, gdyż ich obrona jest odjęta od nich, a Pan jest z nami. Nie bójcież się.
Tedy wszytek lud poczęli mówić, aby byli ukamionowani; ale chwała Pańska okazała się w przybytku zgromadzenia wszytkiem Izraelitom.
Rzekł tedy Pan Mojżeszowi: I dokądże lud ten wzruszać mię ma ku gniewu? I dokądże mi wierzyć nie będą, widząc tak wiele cudów, którem czynił miedzy niemi?
Pobiję je morem i wyniszczę je. Ale ciebie rozmnożę w więczszy i możniejszy naród niż ten jest.
A Mojżesz rzekł do Pana: Usłyszą-li to Egipcjanie, z pośrzódku których wywiodłeś ten lud mocą swą.
Tedy też toż opowiedzą mieszkającym w tej ziemi, a dowiedzą się o Panie, żeś ty był w pośrzodku ludu tego i okazowałeś się jem oczywiście, a obłok stawał nad niemi, także iż we dnie chodziłeś przed niemi w słupie obłokowem, a w nocy w słupie ognistem.
A iżeś ty pobił lud ten jako człeka jednego. Tedyć rzecze pogaństwo, którzy o twej sławie słyszeli tymi słowy.
Iż nie mógł Pan ludu tego wywieść do ziemie, którą im ślubił pod przysięgą, a przetoć je na puszczy pomordował.
Pan jest nierychły ku gniewowi, a wielki w miłosierdziu, odpuszczając nieprawości i przestępstwo i który nie czyni z winnego niewinnego, karząc nieprawość ojcowską w syniech do trzeciego i do czwartego pokolenia.
Odpuśćże proszę nieprawość ludu tego, według twego wielkiego miłosierdzia, tak jakoś mu odpuszczał jakoż jeszcze z Egiptu aż dotąd.
Ci wszyscy ludzie, którzy widzieli wielmożność moję i dziwy moje, którem czynił w Egipcie i na puszczy, a którzy mię już kusili po dziesięćkroć i nie chcieli być posłuszni głosu mojego,
Nie oglądają ziemię tej, któram ja pod przysięgą zaślubił ojcom ich. A także i ci wszyscy, co mię ku gniewu wzruszają, nie oglądają jej.
Ale sługę mego Kaleba, który będąc inakszego Ducha przy mnie trwał statecznie, wwiodę do tej ziemie, do której chodził, a potomstwo jego posiędzie ją.
Także Amalechity i Chananejczyki, w równiach mieszkające. A przetoż jutro wróćcie się na zad, a idźcie na puszczą drogą ku Morzu Czerwonemu.
I dokądże cierpieć mam temu złośliwemu zgromadzeniu, które szemrze przeciwko mnie? Słyszałem szemranie synów Izraelskich, jako szemrzą przeciwko mnie.
Ciała wasze zostaną na tej puszczy, a wy wszyscy policzeni według wszytkiej liczby waszej od dwudziestego roku i wyższej, którzyście szemrali przeciwko mnie,
Nie wnidziecie do ziemie tej, na któram ja podniósł rękę moję, obiecując, żeście w niej mieszkać mieli, krom Kaleba, syna Jefunowego i Jozue syna Nunowego.
A wwiodę tam maluczkie wasze, o którycheście wy mówili, iżby mieli być podani na łup, onić oglądają tę ziemię, którąście wy wzgardzili.
A synowie waszy będą się tułać po tej puszczy przez czterdzieści lat, odnosząc na sobie karanie za scudzołożenie wasze, aż waszych trupów nic nie stanie na puszczy.
A ileście dni byli szpiegując w ziemi, tyle też lat wedle tych dni, to jest czterdzieści lat poniesiecie karanie za wasze złości i poznacie jesliżem ja co rzekł próżno.
Jestem-ci ja Pan, którym to mówił, a sprawię to, iż wszytko to złośliwe zgromadzenie, które się buntuje przeciw mnie, pozdycha a wniwecz się obróci na tej puszczy.
Oni tedy mężowie, które Mojżesz słał ku przeszpiegowaniu ziemie, a którzy wróciwszy się, wzruszyli wszytek lud ku szemraniu na przeciwko jemu uwłaczając onej ziemi.
Ale Jozue, syn Nunów i Kaleb, syn Jefonów, zostali żywi z tych, którzy chodzili ku przeszpiegowaniu ziemie.
Tedy rano wstawszy wstąpili na wierzch góry mówiąc: Oto my pójdziem na to miejsce, gdzie nam Pan powiedział, bociechmy zgrzeszyli.
Ale jem powiedział Mojżesz: Przecz słowo Pańskie przestępujecie? Wiedzcie, żeć się to wam nie poszczęści.
Nie chodźcie tam, abyście od nieprzyjaciół swych pomordowani nie byli, boć niemasz Pana miedzy wami.
Sąć tam Amalechitowie i Chananejczycy tuż przeciwko wam, a wy mieczem pomordowani będziecie; abowiemeście odstąpili od Pana, a przetoż nie będzie przy was.
A oni przedsię upornie na wierzch góry szli; ale skrzynia przymierza Pańskiego z Mojżeszem nie ruszyła się z obozu.
Tedy Amalechitowie i Chananejczycy, którzy mieszkali na onej górze, porazili a wparli je aż do Horma.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?