Biblia Brzeska
Księga: 2 Księga Kronik 30:11
Tytuł oryginalnyWtóre Księgi Kroniki
Rozesłał potym Ezechiasz do wszytkiego Izraela i do Judy, napisał też listy do Efraim i do Manasse, aby się zeszli do domu Pańskiego w Jeruzalem, żeby obchodzili święto wielkonocne Panu, Bogu izraelskiemu.
Abowiem król z książęty i ze wszytkim zgromadzeniem w Jeruzalem, uradzili byli wielkąnoc obchodzić miesiąca wtórego.
Gdyż nie mógł być czasu swego, bo kapłani nie byli do końca poświęceni, ani lud był zgromadzon do Jeruzalem.
I postanowił, aby to było obwołano po wszytkim Izraelu, od Bersabee, aż do Dan, żeby się zeszli w Jeruzalem ku obchodzeniu wielkiej nocy Panu, Bogu izraelskiemu. Abowiem już dawno nie obchodzili wielkiej nocy podług tego, jako napisano jest.
A tak bieżeli posłowie od króla i od książąt jego z listy po wszytkim Izraelu i Judzie z takowym królewskim rozkazaniem: Synowie izraelscy nawróćcie się do Pana, Boga Abrahamowego, Izaakowego i Izraelowego, a on się też do tych nawróci, którzy z was uszli z rąk króla assyryjskiego.
I nie bądźcie, jako ojcowie i bracia waszy, którzy odstąpili od Pana, Boga ojców swoich, a przetoż je on podał w spustoszenie, jako oto sami widzicie.
Nie zatwardzajcież teraz karku waszego, jako ojcowie waszy, ale dajcie rękę Panu, a zejdźcie się do miejsca jego świętego, które poświęcił na wieki, a służcież Panu, Bogu waszemu, a tak odwróci od was gniew popędliwości jego.
Abowiem jesli się nawrócicie do Pana, tedy bracia i synowie waszy otrzymają miłosierdzie przed onymi, którzy je zawiedli do więzienia, tak iż się wrócą do ziemie tej. Gdyż jest Pan, Bóg wasz, miłosierny i dobrotliwy, a nie odwróci od was oblicza swego, jesliż się wy nawrócicie ku niemu.
A tak posłowie oni chodzili od miasta do miasta w ziemi Efraim i Manasse aż do Zabulon, ale się oni z nich naśmiewali i szydzili.
Wszakże niektórzy ludzie z Asser, z Manasse i z Zabulon, podali się w pokorę i przyszli do Jeruzalem.
W Judzie też już była łaska Boża, gdyż im dał serce jedno ku dosyć czynieniu rozkazaniu królewskiemu i książąt, według słowa Pańskiego.
Zeszło się tedy do Jeruzalem barzo wiele ludu ku obchodzeniu zacnego święta przaśników miesiąca wtórego, a było ich barzo wielkie zgromadzenie.
Tedy powstawszy popsowali ołtarze, które były w Jeruzalem. Wszytki też ołtarze, na których kadzono sprzewracali, a wmiatali do potoka Cedron.
A dnia czternastego miesiąca wtórego sprawowali ofiarę wielkonocną. A kapłani i Lewitowie za wstydem poświęcali się i przywodzili ofiary palone do domu Pańskiego.
I stanęli w swym porządku i wedle zwyczaju swego i wedle zakonu Mojżesza, męża Bożego. A kapłani kropili krwią, wziąwszy ją z rąk Lewitów.
Abowiem ich było wiele w zgromadzeniu, którzy się byli nie poświęcili, a przetoż Lewitowie odprawowali ofiary wielkonocne za wszytki, którzy nie byli czystemi, aby byli poświęceni Panu.
Bo wiele ludu z Efraim, z Manasse, z Izaschar i z Zabulon, nie byli oczyścieni, a wszakoż używali wielkiejnocy nie wedle postanowienia opisanego. A przetoż Ezechiasz modlił się za nie mówiąc: Pan, który jest dobrotliwy, niechaj będzie miłościw każdemu.
Który ze wszytkim sercem swym zgotował się, aby szukał Boga, Pana, Boga ojców swoich, chociaż nie był oczyścion wedle oczyścienia świętego.
A tak synowie Izraelscy, którzy byli w Jeruzalem, obchodzili święto przaśników przez siedm dni z weselem wielkim, a na każdy dzień Lewitowie i kapłani chwalili Pana wywyższając go na głośnych instrumenciech.
Potym Ezechiasz mówił słowy wdzięcznemi ku wszytkim Lewitom, którzy mieli dobre rozumienie o Panu i jedli przez siedm dni onych świąt, sprawując ofiary za pokój, a wysławiając Pana, Boga ojców swoich.
Tedy wszytko zgromadzenie weszli w radę, aby toż czynili przez drugie siedm dni. A tak obchodzili zasię święto przez siedm dni z weselem.
Abowiem Ezechiasz, król judzki, oddał był zgromadzeniu tysiąc cielców i siedm tysięcy owiec. A książęta też tysiąc cielców i dziesięć tysięcy owiec. A poświęciło się barzo wiele kapłanów.
I weseliło się wszytko zgromadzenie judzkie z kapłany i z Lewitami i wszytko zgromadzenie onych, którzy byli przyszli z Izraela i z gośćmi, którzy się zeszli z ziemie izraelskiej, a mieszkali w Judzie.
Tak iż było wielkie wesele w Jeruzalem. Bo od czasów Salomona, syna Dawidowego, króla Izraelskiego, nigdy nic takiego nie było w Jeruzalem.
Potym powstali kapłani i Lewitowie i błogosławili ludowi, a wysłuchan jest głos ich i przyszła modlitwa ich do mieszkania świątości jego w niebie.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?