Tytuł oryginalnyWtóre Księgi Kroniki
1I był nad Azariaszem synem Obeda Duch Boży. 2Który wyszedszy przeciw Azie rzekł ku niemu: Słuchaj mię Aza i ty wszytko Juda i Beniamin. Pan z wami będzie jesliże wy z nim będziecie, a jesli go szukać będziecie, najdziecie go, jesliż go też opuścicie i on też was opuści. 3Wyszedł czas nie mały, że Izrael był przez prawdziwego Boga, przez kapłana, nauczyciela i przez zakonu. 4Ale w trapieniu swym nawrócili się ku Panu, Bogu izraelskiemu i szukali go, a nalezion jest od nich. 5Za onych że czasów nie było pokoju wchodzącemu i wychodzącemu, ale był rozruch miedzy wszytkimi mieszkającemi na ziemi. 6I walczył naród przeciwko narodowi, miasto przeciwko miastu, abowiem Bóg zatrwożył je zewsząd uciśnieniem. 7A przetoż wy umocnicie się, a niechaj nie mdlą ręce wasze, abowiem będzie zapłata sprawam waszym. 8Gdy tedy usłyszał Aza słowa ty i proroctwo Obeda proroka, umocnion jest i wyrzucił z pośrzód wszytkiej ziemie judzkiej i beniamińskiej obrzydłości i z miast, które był pobrał na górze Efraim, a oprawił ołtarz Pański, który był przed sienią Pańską. 9Zebrał potym wszytek lud z Judy i z Beniamina i przychodnie, którzy byli z Efraim, z Manasse i z Symeon, abowiem ich było barzo wiele z Izraela uciekło do niego, widząc iż z nim był Pan, Bóg jego. 10Tedy się zebrali do Jeruzalem miesiąca trzeciego roku piętnastego za królowania Azy. 11I sprawowali Panu ofiary dnia onego z łupów, które byli przygnali, wołów siedmset, a owiec siedm tysięcy. 12I weszli w przymierze takowe, iż mieli szukać Pana, Boga ojców swoich ze wszytkiego serca i ze wszytkiej dusze swojej. 13A który by kolwiek nie szukał Pana, Boga izraelskiego, aby był zabit, od namniejszego aż do nawięczszego, od męża aż do niewiasty. 14I przysięgli Panu głosem wielkim, z krzykiem, z trąbami i z kornety. 15A weselił się wszytek lud judzki z onej przysięgi, abowiem ze wszytkim sercem swem przysięgali, a ze wszytką wolą swą szukali go i naleźli i dał im Pan odpoczynienie zewsząd. 16Nad to król Aza Maachę, matkę swą, złożył z państwa, abowiem była uczyniła bałwana w gaju i pokruszył Aza onego jej bałwana i spalił u potoka Cedron. 17Ale kaplic nie popsowano w Izraelu, a wszakoż serce Azy było doskonałe po wszytki dni jego. 18Wniósł potym do Domu Pańskiego rzeczy poślubione od ojca swego i rzeczy, które też on sam poślubił, śrebro, złoto i naczynia. 19A nie była walka aż do trzydziestego i piątego roku za królowania Azy.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?