Biblia Brzeska
Księga: 1 Księga Samuela 6:20
Tytuł oryginalnyPierwsze Księgi Samuelowe
Tedy Filistyni wezwawszy kapłanów i wieszczków mówili: Cóż będziem czynić z skrzynią Pańską? Powiedzcie nam, jako ją odesłać mamy na miejsce jej?
Którem oni tak odpowiedzieli: Jesli odeślecie skrzynię Boga izraelskiego, nie odsyłajcież jej próżnej, ale przy niej oddajcie ofiarę za swój grzech i będziecie tak uzdrowieni i zrozumiecie przecz was Pan trapić nie przestawa.
A oni im rzekli: Jakaż będzie ofiara za grzech, którą jemu oddać mamy? I odpowiedzieli im: Poczynicie sobie wedle liczby książąt filistyńskich pięć zadnic złotych i pięć myszy złotych, abowiem jednoż jest karanie nad wszytkiemi wami i nad książęty waszemi.
I poczyńcie podobieństwa zadnic i podobieństwa myszy które psowały ziemię, a oddacie chwałę Bogu izraelskiemu, a snadź się ulży ręka jego nad wami i nad bogi waszemi i nad ziemią waszą.
Przeczże macie zatwardzać serce wasze, jako je byli zatwardzili Egiptcjanie i farao? Wszak aż gdy dziwne rzeczy czynił nad nimi, tuż je puścili a oni odeszli.
A przetoż teraz sprawcie nowy wóz a dwie krowie od cieląt, na których nie postało jarzmo, zaprzężcie weń, a cielęta ich odwiedźcie do domu.
Weźmicież skrzynię Pańską a włóżcie ją na wóz, klenoty też złote, któreście ofiarowali za grzech, włóżcie w szkatułę pobok jej i wypuścicie ją, aby była odwieziona.
Patrzajcież jesli drogą granic swych pójdzie do Betsames, tedyć on na nas dopuścił to wszytko złe. A jesliż nie, tedy się dowiemy, iż się nas nie jego ręka dotknęła, ale to na nas z trefunku przyszło.
I uczynili tak mężowie oni, a wziąwszy dwie krowie od cieląt, zaprzęgli je w wóz, zamknąwszy cielęta ich w domu.
I obróciły się krowy prosto drogą ku Betsames, a idąc jedną drogą ryczały, nie zstępując ani na prawo ani na lewo. A książęta filistyńskie szli za nimi aż do granic Betsames.
Na ten czas, ludzie z Betsames żęli pszenicę w dolinie, a podniózszy oczu swych, ujzreli skrzynię i byli radzi ujzrawszy ją.
A tak przyszedł wóz na pole Jozuego Betsamity i tamże stanął. A tam był kamień wielki i porąbawszy wóz, ony krowy spalili ku ofierze Panu.
Potym Lewitowie złożywszy skrzynię Pańską i szkatułę, która była z nią, w której były klenoty złote, postawili je na onym kamieniu wielkiem. A mężowie z Betsames dnia onego sprawowali palone i insze ofiary Panu.
A tyć były zadnice złote, które oddali Panu Filistyni ku ofierze za grzech, od Azotu jedne, od Gazy jedne, od Askalon jedne, od Get jedne i od Akkaron jedne.
Myszy zasię złote według liczby wszytkich miast filistyńskich, które były pod pięciorgiem książąt, począwszy od miasta murowanego aż do miasteczka, około którego muru nie było i aż do równiny, gdzie był on wielgi kamień, na którym postawili skrzynię Pańską, który jest i do tego czasu na polu Jozue Betsamity.
Ale Pan zamordował z ludu Betsames, przeto iż naglądali w skrzynię Pańską, pięćdziesiąt tysięcy i siedmdziesiąt mężów. A tak lud płakał, iż je Pan pomordował tak srogiem karaniem.
I mówili ludzie z Betsemes: Któż się może ostać przed tym świętym Panem Bogiem? A dokąd od nas pójdzie?
A tak wyprawili posły do mieszczanów Karjatjarym opowiedając, iż Filistyni odwieźli skrzynię Pańską, a przetoż aby przyszli a wzięli ją do siebie.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?