Tytuł oryginalnyPierwsze księgi Mojżeszowe które zową językiem greckim Genesis a po polsku Początkiem albo Rodzajem
1Gdy już tedy Abramowi było dziewięćdziesiąt i dziewięć lat, ukazał się jemu Pan mówiąc do niego: Jam jest Bóg wszechmogący, żyw wedle wolej mej a bądź mi doskonałym. 2A ja założę przymierze swe miedzy mną i miedzy tobą, a nader cię rozmnożę. 3Tedy upadł Abram na oblicze swe, a Bóg tak do niego mówił. 4Oto ja czynię przymierze z tobą, a będziesz ojcem wiela narodów. 5Już imię twoje nie będzie więcej Abram, ale będziesz nazywan Abraham, abowiemem cię postanowił ojcem wiela narodów. 6A rozmnożę cię barzo wielce, a narody i królowie z ciebie wynidą. 7A zmocnię przymierze swe miedzy mną i miedzy tobą i miedzy potomstwem twym po tobie w narodziech ich, umową wieczną, abych był Bogiem twoim i potomstwa twego po tobie. 8I dam tobie i potomkom twym po tobie ziemię w którejeś teraz jest gościem, to jest wszystkę ziemię Chanaan w osiadłość wieczną i będę Bogiem ich. 9Nadto rzekł Bóg Abrahamowi: Będziesz chował przymierze moje ty i potomstwo twoje po tobie w narodziech swych. 10A toć jest przymierze moje, które miedzy mną i miedzy wami i miedzy potomstwem twym po tobie chować będziecie. Wszelki mężczyzna będzie obrzezowan miedzy wami. 11I obrzezować będziecie ciało nieobrzęzki waszej, a toć będzie na znak przymierza mego miedzy mną i miedzy wami. 12Wszelki mężczyzna ósmego dnia po swem narodzeniu będzie obrzezowan miedzy wami w narodziech waszych, tak doma narodzony sługa, jako i kupiony za pieniądze od jakiegożkolwiek cudzoziemca, który nie jest z narodu twego. 13A tak koniecznie sługa doma narodzony i kupny za pieniądze będzie obrzezan, a będzie przymierze moje na ciele waszym za wieczną umowę. 14Ale mężczyzna nieobrzezany, którego ciała nieobrzęzka oberzniona by nie była, ten będzie wygładzon z ludu swojego, abowiem zgwałcił przymierze moje. 15Potym rzekł Bóg Abrahamowi: Nie będziesz już dalej zwał twej żony tem imieniem Saraj, ale imię jej będzie Sara. 16I będę jej błogosławił, a damci z niej syna. Będę jej błogosławił, a z niej się rozrodzą narodowie, a królowie ludzi wielkich z niej pójdą. 17Tedy Abraham padł na oblicze swoje i uśmiechnął się mówiąc sam w sobie: Izali człowieku we stu lat ma się narodzić potomek? Izali też Sara porodzi w dziewięcidziesiąt lat? 18I rzekł Abraham ku Bogu: O dosyć żeby, gdyby tylko żył Izmael podług wolej twojej. 19Tedy Bóg rzekł: Zaiste Sara porodzi tobie syna i wzowiesz imię jego Izaak i umocnię przymierze moje z nim umową wieczną i z potomstwem jego po nim. 20A co się tknie Izmaela wysłuchałem cię: Oto będę błogosławił jemu i rozrodzę go i rozmnożę go barzo wielce. Dwojenaście książąt z niego się narodzą, a rozszerzę z niego wielki naród. 21Ale przymierze swe postanowię z Izaakiem, którego tobie porodzi Sara roku przyszłego prawie o tym czasie. 22To rzekszy Bóg koniec rzeczy uczynił, a odszedł od Abrahama. 23Tedy Abraham wziąwszy Izmaela, syna swego, i wszytki w domu jego narodzone sługi i kupne za pieniądze, każdego mężczyznę z domowych swoich, oberznął ciało nieobrzęzki ich onegoż to dnia, jako mu Bóg rozkazał. 24Na ten czas było Abrahamowi dziewięćdziesiąt lat i dziewięć, gdy obrzezał ciało nieobrzęzki swojej. 25A Izmaelowi, synowi jego, było już trzynaście lat, gdy obrzezano ciało nieobrzęzki jego. 26Onegoż dnia obrzezan jest Abraham i Izmael syn jego. 27I wszytcy mężczyzny w domu jego, tak doma narodzeni słudzy, jako i kupni za pieniądze od cudzoziemców, wszytcy z nim obrzezani są.
Wyszukiwanie

Porównaj werset ...
Schowek
Kopiuj werset
Zaznacz / Odznacz
Zaznacz wszystkie
Odznacz wszystkie
Link do wersetu
Wczytywanie listy ksiąg ...







Czy napewno chcesz wykonać tę operację ?