Biblia Gdańska (1881)
Księga: Treny Jeremijaszowe 3:47
3:1

Jam jest ten mąż, którym widział utrapienie od rózgi rozgniewania Bożego.
3:2

Zaprowadził mię, i zawiódł do ciemności, a nie do światłości;
3:3

Tylko się na mię obórzył, a obrócił rękę swoję przez cały dzień.
3:4

Do starości przywiódł ciało moje i skórę moję, a połamał kości moje.
3:5

Obudował mię a ogarnął żółcią i pracą;
3:6

W ciemnych miejscach posadził mię, jako tych, którzy dawno pomarli.
3:7

Ogrodził mię, abym nie wyszedł, obciążył okowy moje;
3:8

A choć wołam i krzyczę, zatula uszy na modlitwę moję.
3:9

Ogrodził drogę moję ciosanym kamieniem, ścieszki moje wywrócił.
3:10

Jest jako niedźwiedziem czyhającym na mię, jako lwem w skrytościach.
3:11

Drogi moje odwrócił, owszem, rozszarpał mię, i uczynił mię spustoszoną.
3:12

Naciągnął łuk swój, a postawił mię jako cel strzałom swym.
3:13

Przestrzelił nerki moje strzałami z sajdaka swego.
3:14

Jestem pośmiewiskiem ze wszystkim ludem moim, pieśnią ich przez cały dzień.
3:15

Nasyca mię gorzkościami; upija mię piołunem.
3:16

Nadto pokruszył o kamyczki zęby moje, i pogrążył mię w popiele.
3:17

Takeś oddalił, o Boże! od pokoju duszę moję, aż na wczasy zapominam.
3:18

I mówię: Zginęła siła moja, i nadzieja moja, którąm miał w Panu.
3:19

Wszakże wspominając na utrapienie moje, i na płacz mój, na piołun, i na żółć.
3:20

Wspominając ustawicznie, uniża się we mnie dusza moja.
3:21

Przywodząc to sobie do serca swego, mam nadzieję.
3:22

Wielkie jest miłosierdzie Pańskie, żeśmy do szczętu nie zginęli; nie ustawają zaiste litości jego.
3:23

Ale się na każdy poranek odnawiają; wielka jest prawda twoja.
3:24

Pan jest działem moim, mówi dusza moja, dlatego mam w nim nadzieję.
3:25

Dobry jest Pan tym, którzy nań oczekują, duszy takowej, która go szuka.
3:26

Dobrze jest, cierpliwie oczekiwać na zbawienie Pańskie.
3:27

Dobrze jest mężowi nosić jarzmo od dzieciństwa swego;
3:28

Który będąc opuszczony, cierpliwym jest w tem, co nań włożono;
3:29

Kładzie w prochu usta swe, ażby się okazała nadzieja;
3:30

Nadstawia bijącemu policzka, a nasycony bywa obelżeniem.
3:31

Bo Pan na wieki nie odrzuca;
3:32

Owszem, jeźli zasmuca, zasię się zmiłuje według mnóstwa miłosierdzia swego.
3:33

Zaiste nie z serca trapi i zasmuca synów ludzkich.
3:34

Aby kto starł nogami swemi wszystkich więźniów w ziemi;
3:35

Aby kto niesprawiedliwie sądził męża przed obliczem Najwyższego;
3:36

Aby kto wywrócił człowieka w sprawie jego, Pan się w tem nie kocha.
3:37

Któż jest, coby rzekł: Stało się, a Pan nie przykazał?
3:38

Izali z ust Najwyższego nie pochodzi złe i dobre?
3:39

Przeczżeby tedy sobie utyskiwać miał człowiek żyjący, a mąż nad kaźnią za grzechy swoje.
3:40

Dowiadujmy się raczej, a badajmy się dróg naszych, nawróćmy się do Pana;
3:41

Podnieśmy serca i ręce nasze w niebo do Boga.
3:42

Myśmy wstąpili i staliśmy się odpornymi; przetoż ty nie odpuszczasz.
3:43

Okryłeś się zapalczywością, i gonisz nas, mordujesz, a nie szanujesz.
3:44

Okryłeś się obłokiem, aby cię nie dochodziła modlitwa.
3:45

Za śmieci i za pomiotło położyłeś nas w pośrodku tych narodów.
3:46

Otworzyli na nas usta swoje wszyscy nieprzyjaciele nasi.
3:47

Strach i dół przyszedł na nas, spustoszenie i skruszenie.
3:48

Strumienie wód płyną z oczów moich, dla skruszenia córki ludu mojego.
3:49

Oczy moje płyną bez przestanku, przeto, że niemasz żadnej ulgi,
3:50

Ażby wejrzał i obaczył Pan z nieba.
3:51

Oczy moje trapią duszę moję dla wszystkich córek miasta mojego.
3:52

Łowili mię ustawicznie jako ptaka nieprzyjaciele moi bez przyczyny.
3:53

Wrzucili do dołu żywot mój, a przywalili mię kamieniem.
3:54

Wezbrały wody nad głową moją, i rzekłem: Jużci po mnie!
3:55

Wzywam imienia twego, o Panie! z dołu bardzo głębokiego.
3:56

Głos mój wysłuchiwałeś; nie zatulajże ucha twego przed wzdychaniem mojem, i przed wołaniem mojem.
3:57

Przybliżając się do mnie w dzień, któregom cię wzywał, mawiałeś: Nie bój się.
3:58

Zastawiałeś się, Panie! o sprawę duszy mojej, a wybawiałeś żywot mój.
3:59

Widzisz, o Panie! bezprawie, które mi się dzieje, osądźże sprawę moję.
3:60

Widzisz wszystkę pomstę ich, i wszystkie zamysły ich przeciwko mnie.
3:61

Słyszysz urąganie ich, o Panie! i wszystkie zamysły ich przeciwko mnie.
3:62

Słyszysz wargi powstawających przeciwko mnie, i przemyśliwanie ich przeciwko mnie przez cały dzień.
3:63

Obacz siadanie ich, i wstawanie ich; jam zawżdy jest pieśnią ich.
3:64

Oddajże im nagrodę, Panie! według sprawy rąk ich;
3:65

Dajże im zatwardziałe serce, i przeklęstwo swe na nich;
3:66

Goń ich w zapalczywości, a zgładź ich, aby nie byli pod niebem twojem, o Panie!