„Albowiem Żyd Mardocheusz był drugim po królu Aswerusie i wielkim w oczach Żydów, i umiłowanym przez mnóstwo braci swoich. Troszczył się o dobro swego ludu i zabiegał o szczęście całego swojego narodu.[1] I rzekł Mardocheusz: Przez Boga to się stało:[2] Wspomniałem sobie bowiem sen, który miałem o tych sprawach: nic w nim nie było na próżno:[3] małe źródło, które stało się rzeką, potem było światło i słońce, i woda wielka. Rzeką tą jest Estera, którą poślubił król i uczynił królową.[4] A dwa smoki to jestem ja i Haman,[5] narodami zaś są ci, którzy zgromadzili się, aby wygładzić imię Żydów.[6] A naród mój to Izrael, który wołał do Boga i został ocalony. Pan ocalił naród swój i uwolnił nas Pan ze wszystkich nieszczęść, i uczynił Bóg znaki i cuda, jakie nie działy się wśród pogan.[7] W tym celu sporządził dla losy: jeden dla ludu Bożego, a drugi dla narodów pogańskich.[8] Oba te losy przyszły na godzinę i czas, i na dzień sądu wszystkich narodów przed oblicze Boga.[9] Bóg zaś wspomniał na lud swój i oddał sprawiedliwość dziedzictwu swemu.[11] I będą dla nich owe dni w miesiącu Adar, czternastego i piętnastego tegoż miesiąca, dniami zgromadzenia i radości, i wesołości przed obliczem Boga według pokoleń na wieki w Jego narodzie izraelskim.[12] W czwartym roku panowania Ptolemeusza i Kleopatry przynieśli Dozyteusz, który uważał się za kapłana i lewitę, i Ptolemeusz, syn jego powyższy list dotyczący Frurai, który - jak powiadają - jest wiarygodny. Przetłumaczył go Lizymach, syn Ptolemeusza z Jerozolimy.”